Ziemia w Maroku jest kolorowa, tak jak kolorowe są piramidy przypraw piętrzących się na straganach mediny. Można znaleźć tu niemal wszystkie odcienie szarości pieprzu białego, zielonego i czarnego, żółci szafranu i kurkumy, cynamonowych, imbirowych i kuminowych beży i brązów, karminowej czerwieni łagodnej papryki i rdzawo-bordowej czerwieni papryki …
Przełomowe znaczenie dla rozwoju Afryki miało wprowadzenie plastikowego kontenera. Wcześniej wodę dźwigano w dzbanach na głowach. Potem można ją było już przewozić i magazynować. Kolejny wynalazek –plastikowa siatka – zniszczył cały kontynent. Miliony torebek i śmieci, które zawierały, zalegają afrykańskie wsie i miasta. Owszem, w miejscach turystycznych …
Kiedy dwa lata temu będąc na Cyprze postanowiliśmy wynająć samochód, wydawało się to ryzykownym przedsięwzięciem – na wyspie jeździ się bowiem lewą stroną. Dzisiaj tamte obawy wydają się pestką w porównaniu z tym, jak zwariowana jest jazda samochodem w dużym mieście w Maroku. Każdą wyprawę do city …
Niedziela – Dzień Pański – to najlepsza okazja, by odwiedzić katedrę kościoła rzymskokatolickiego w Tangerze. Jedyna w tym dniu msza święta odbywa się o godzinie 11:00. Wybraliśmy się zatem do miasta. W połowie drogi zorientowaliśmy się, ku wielkiemu zaskoczeniu, że w nocy z soboty na niedzielę (19-20 …
O kapeli Mistrzów Muzycznych z Joujouki pisałem w mojej książce „Ucieczka do Tangeru”. Teraz postanowiliśmy odwiedzić muzyków ponownie. W skrócie proceder uzdrawiania za pomocą bębnów i fletów trwa w górach RIF od XIII wieku, a umiejętność leczenia przechodzi z szamana na szamana. Zabiegi magiczne polegające na wypędzeniu …
Można powiedzieć w skrócie, że wraz z wyjazdem do Maroka z dnia na dzień zamieniliśmy naszą codzienność w Polsce na codzienność arabską. Postanowiliśmy sprawdzić, jak żyje tu przeciętny zjadacz chleba i jak jego życie jest podobne, a jak odmienne od naszego. Zdecydowaliśmy że pierwszy miesiąc pobytu, zanim …
Pies, w przeciwieństwie do kota, traktowany jest przez Marokańczyków jako zwierzę nieczyste. Wywodząca się z religii opowieść o tym, że niewdzięczny pies ugryzł Mahometa, zaś kot wylizał mu zadane przez psa rany, zaszczepiła w świadomości Marokańczyków tradycyjną pogardę do psa. W domach marokańskich psy są rzadko widywane, …
A więc stało się. Komputer padł. Pewnie z powodu przegrzania. Mamy tu codziennie 30 stopni, bez klimatyzacji, ale na szczęście także chłodny, kojący wiatr. Nie pozostaje nic innego, jak szukać serwisu w Tangerze. Jest ich sporo. Po namyśle wybrałem sklep pana Zakaria Khayati, który miał w opiniach …
Podróż lądowa do Maroka, którą podjąłem w 2010 roku trwała bez przerwy 56 godzin. Zmieniały się tylko autobusy, kraje i języki. Trzeciego dnia dotarłem do Murcji, gdzie obchodzono właśnie fetę. Zachęcony przez recepcjonistę poszedłem do centrum. Napiłem się dobrego wina i zjadłem kilka tapasów. Rano w Smoleńsku …
To, że wybierając się w podróż do Maroka zabierzemy ze sobą psa, stało się oczywiste w chwili, kiedy wszystkie próby zapewnienia mu opieki w kraju się nie powiodły. Wydawać by się mogło, że mały piesek, można powiedzieć kompaktowy, nie będzie za granicą przysparzał większych kłopotów niż w …
Skończyłem prowizorycznie wypełniać kieszonki bloga, aby go wreszcie dopiąć do serwera i pożeglować po morzu wyobraźni, fantazji, a skoro to Maroko – to także rzeczywistości alternatywnej. Bo świat duchowy jest tu wyraźnie obecny, tak samo jak na Wschodzie Polski, na Grenlandii, czy w Bieszczadach. Tak piszę, a …
Oczywiście, współczesny Tanger jest metropolią, miastem nowoczesnym, powiązanym z Hiszpanią. Wkrótce oba kraje połączy podziemny tunel. Są tu poważne targi książki, przeglądy teatralne i filmowe, księgarnie, jest życie kulturalne – zwłaszcza związane z wernisażami artystów i działalnością Instytutu Francuskiego, Cervantesa, misji amerykańskiej itd. Tanger to jednocześnie cel …
Jak już pisałem w różnych miejscach, Maroko jest krajem tolerancyjnym. Historia obecności Żydów liczy tu sobie wiele stuleci, a Muzeum Żydowskie w Casablance jest jedynym takim w krajach arabskich. Na uwagę zasługuje przepięknie odnowiony cmenatarz w Tangerze, który został dźwignięty przez Argentyńczyków. Jest z tym związana pewna …
Prawdziwy najazd hipisów na Maroko miał miejsce w latach 60., już po publikacji zakazanego w Ameryce „Nagiego lunchu” Burroughsa. Zbuntowana młodzież, która poszukiwała wolności od skostniałej kultury i sztywnych obyczajów, przybywała gromadnie na Zachód Orientu, gdzie uganiała się za bitnikami i tworzyła własne komuny. W Tangerze, Marrakeszu, …
Jako Pierwszy przyjechał do Tangeru słynny kompozytor amerykański Paul Bowles. Przyjechał pod wpływem snu, w którym zobaczył fabułę swojej przyszłej powieści. Tu napisał „Pod osłoną nieba”, która stała się kultową książką lat 50. Wszyscy artyści przyjeżdżali żeby go poznać. Jego i dramatopisarkę Jane Auer, z którą byli …
Recepcjonista w amarantowym, tu i ówdzie rozdartym mundurze, pokrytym srebrnym kurzem, wkłada worek podróżny na głowę i stękając gramoli się na trzecie piętro.Wokół trwa aura schyłku: złuszczone ściany, pordzewiałe kinkiety, zniszczone dywany, rozeschnięte meble. Słychać skrzypienie, odpadanie, rozklejanie się, rozchodzenie sprężyn.Klucza do pokoju nie ma.– Kiedyś był, …
Po milczących uliczkach włóczą się senne kozy. Ktoś przywiązał do słupka osiołka z dwiema spawalniczymi butlami w skórzanej uprzęży. Kilku sprzedawców oferuje owoce opuncji, a ślepiec ma w dłoniach nędzne pomarańcze, jakby trzymał się tylko gestu handlowania. Cisza. Jakaś postać w wełnianym płaszczu wchodzi do meczetu.Tu nie …
Oczywiście, musimy mieć o tym pojęcie, jak bardzo Arabowie górowali nad Europą w wiekach średnich. Oni mieli ogromną kulturę, naukę, wspaniałą architekturę, a my prowadziliśmy życie wieśniacze. Będzie o tym jeszcze wiele, ale na teraz, na start, fragment mojej książki: „Opowieść Jeana Baudouina de Courteney:– …w IX …
Ci z turystów, którzy poprzestali na restauracyjnych tadjinie i kuskusie, nic nie wiedzą o bogactwie i smakach kuchni marokańskiej. O wspaniałych naleśnikach z miodem, dziesiątkach przystawek, daniach głównych, spośród których rfisa, wołowina ze śliwkami, czy meszui – są prawdziwymi przysmakami. A co powiedzieć o pastilli, albo Seffa …
Maroko, nazywane „najdalej położoną krainą zachodzącego słońca”, uważane było za kolebkę niewiernych i aby ich uchronić przed piekłem, nawracano mieczem, tak jak naszych poczciwych słowian. Pierwszym krwawym misjonarzem był Okba ibn Nafi, który w 684 roku w dolinie Sus (okolice Tarudantu) pokonał potężną armię Berberów. Arabowie nie …
Nawiązaliśmy kontakt z trzema agentami nieruchomości w Tangerze, co wydaje się bezpieczniejsze, ale jest kosztowne. Każdy z nich będzie oczekiwał słonej prowizji za znalezienie mieszkania. Najłatwiej byłoby na rok, albo na dni. Najem średnioterminowy jest widziany niechętnie i trzeba znów dopłacić. Ale najgorsza sprawa to pies. Właściciele …
Żeby na szybko oswoić Was z atmosferą miasta, opublikuję fragment wspomnienia z 2011 roku, kiedy mieszkałem w rozpadającym się hotelu, gdzie studiowałem współczesną historię Tangeru. Pamiętam, że była noc. Włóczyłem się po otwartych przestrzennych salach, gdzie zdjęcia opowiadały szalone fabuły z czasów tutejszego słodko zdeprawowanego Raju. „Na …
Historia kraju, zwłaszcza tak rozlego i wielokulturowego jak Maroko, obfituje w setki ważnych dat, wymaga znajomości miejscowych obyczajów, geografii, religii i kultury. Dlatego ograniczymy się do fundamentów. Pewnie zaciekawi Was fakt, że Królestwo Maroka jest znacznie starsze od Polski, że już 1000 lat przed naszą erą były …
Nie można powiedzieć, że WSZYSTKO idzie opornie, ale zaplanowanie 90 dni w Maroku, znalezienie mieszkania w cenie najmu długoterminowego, uzyskanie zezwoleń na wjazd Felka, nasze szczepienia, ubezpieczenie auta – wszystko to nastręcza wielu kłopotów. A rower brać, czy kupić ewentualnie w na miejscu? Kluczowa sprawa to jednak …
„W latach pięćdziesiątych Tanger zdawał się właśnie po to stworzony, aby artysta outsider mógł się nim delektować: obowiązujące kryteria moralności były bardzo względne, szaleńcy swobodnie chodzili po ulicach i nawet bitnicy (dobrze wszak obeznani z więzieniami i szpitalami psychiatrycznymi) nie musieli zbytnio obawiać się władz. Ponieważ obcokrajowcy …
Po pierwsze dlatego, że podążamy śladami Jana Potockiego, wielkiego pisarza XIIII w, autora „Rekopisu znalezionego w Saragossie”, uczonego, podóżnika, awanturnika, hipisa i prekursora współczesności – który był pierwszym Polakiem w Maroku! 2 lipca 1791 przybył do Tetuanu, stamtąd pojechał do Tangeru, Asilach, Rabatu, a w miejscowości Sale …
Czy wiecie że od 2 lipca do 7 września 1791 Jan Potocki wędrował po Maroku? Był nie tylko największym pisarzem swojej epoki, ale także posłem do cesarza Mulaja Jezida, któremu ofiarował wspaniałą karabelę, dar od króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego.