Kultura śmiecia


Przełomowe znaczenie dla rozwoju Afryki miało wprowadzenie plastikowego kontenera. Wcześniej wodę dźwigano w dzbanach na głowach. Potem można ją było już przewozić i magazynować. Kolejny wynalazek –plastikowa siatka – zniszczył cały kontynent. Miliony torebek i śmieci, które zawierały, zalegają afrykańskie wsie i miasta. Owszem, w miejscach turystycznych Maroka – zazwyczaj się sprząta, jest taki nawyk mieszkańców i działa wywózka na wysypiska. Ale są dzielnice, miasteczka i całe miasta, gdzie czuję się jak w RŚA, Burkina Faso, czy Nigrze. Ogromna liczba wolno żyjących zwierząt – krowy w lesie, stado baranów na ulicy, wielbłądy, tam gdzie zobaczą akurat coś zielonego. Jakieś bieda–stragany, do tego żebractwo nawet małych dzieci „Money, money” i gest pokazujący, że są głodne, rozległy syf na ulicach i kulminacja: kobiety z dziećmi na plaży w towarzystwie tysięcy śmieci i ton plastiku. Czy nie można by tego wysprzątać? Można. Czy młodzież szkolna, żołnierze, nie mogliby pomóc?… Mogliby. Zastanawialiśmy się nad tym, kiedy elegancko ubrany starszy pan, w jednym z takich okropnych miejsc zachęcał nas do noclegu. – W Tangerze jest ruch, dużo ludzi, a tu, proszę – cisza, przyroda… Jaka piękna laguna. – On brudu po prostu nie widział. I pewnie tak trzeba. Uciekać od śmiecia. Afryka ma przecież wiele do zaoferowania, trudno jednak nie dostrzegać tego, co jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *