Hotel Continental
Recepcjonista w amarantowym, tu i ówdzie rozdartym mundurze, pokrytym srebrnym kurzem, wkłada worek podróżny na głowę i stękając gramoli się na trzecie piętro.Wokół trwa aura schyłku: złuszczone ściany, pordzewiałe kinkiety, zniszczone dywany, rozeschnięte meble. Słychać skrzypienie, odpadanie, rozklejanie się, rozchodzenie sprężyn.Klucza do pokoju nie ma.– Kiedyś był, ale ostatni gość go zgubił – wyjaśnia bez …
Dowiedz się więcej






