W Tangerze poza Tangerem

Można powiedzieć w skrócie, że wraz z wyjazdem do Maroka z dnia na dzień zamieniliśmy naszą codzienność w Polsce na codzienność arabską. Postanowiliśmy sprawdzić, jak żyje tu przeciętny zjadacz chleba i jak jego życie jest podobne, a jak odmienne od naszego. Zdecydowaliśmy że pierwszy miesiąc pobytu, zanim wyruszymy na eksplorację bardziej odległych zakątków Maroka, spędzimy …

Dowiedz się więcej

Sztuka jazdy po Tangerze

Kiedy dwa lata temu będąc na Cyprze postanowiliśmy wynająć samochód, wydawało się to ryzykownym przedsięwzięciem – na wyspie jeździ się bowiem lewą stroną. Dzisiaj tamte obawy wydają się pestką w porównaniu z tym, jak zwariowana jest jazda samochodem w dużym mieście w Maroku. Każdą wyprawę do city poprzedza dreszcz emocji i próba znalezienia takiej trasy, …

Dowiedz się więcej

Pieskie życie w świecie Maroka

Pies, w przeciwieństwie do kota, traktowany jest przez Marokańczyków jako zwierzę nieczyste. Wywodząca się z religii opowieść o tym, że niewdzięczny pies ugryzł Mahometa, zaś kot wylizał mu zadane przez psa rany, zaszczepiła w świadomości Marokańczyków tradycyjną pogardę do psa.  W domach marokańskich psy są rzadko widywane, podobnie rzadko mają właściciela, natomiast stałym elementem krajobrazu …

Dowiedz się więcej

Od meczetu do kościoła

Niedziela – Dzień Pański – to najlepsza okazja, by odwiedzić katedrę  kościoła rzymskokatolickiego w Tangerze. Jedyna w tym dniu msza święta odbywa się o godzinie 11:00. Wybraliśmy się zatem do miasta. W połowie drogi zorientowaliśmy się, ku wielkiemu zaskoczeniu, że w nocy z soboty na niedzielę (19-20 września) został zmieniony czas z letniego na zimowy. …

Dowiedz się więcej